Recenzja restauracji Beatris w Wiśle

Recenzja restauracji Beatris w Wiśle

Wisła to niewątpliwie jeden z najbardziej obleganych kurortów górskich w naszym kraju. Zarówno latem jak i zimą miasto przyciąga rzesze turystów chcących odpocząć z dala od miejskiego zgiełku. Zastanawiacie się co zjeść podczas wizyty w mieście? Sprawdźcie naszą recenzję z restauracji Beatris w Wiśle.

Wisła jest miastem obleganym przez turystów zarówno w sezonie letnim jak i zimowym. Jak to bywa w tak popularnych kurortach znajdziecie więc wiele restauracji, które z pozoru oferują szeroką gamę dań. Ale czy taka kuchnia będzie świeża i smaczna? Duża liczba lokali nastawionych jest na zarobek na turystach, którzy odwiedzą restaurację i już nie wrócą. Serwują one dania wątpliwej jakości które nie mają nic wspólnego z smaczną lokalną kuchnią. Jeśli podczas wypadu do tego urokliwego zakątka, najdzie Was ochota na zasmakowanie w restauracji serwującej dania, które spełnią Wasze oczekiwania to mamy miejsce godne polecenia. Beatris to lokal, który odwiedzamy podczas każdej wizyty w mieście i jeszcze nigdy nie zawiedliśmy się poziomem kuchni. Serwuje on dania, które sprostają wymaganiom najbardziej wybrednych podniebień. Specjalnością w tym miejscu są dania regionalne oraz potrawy z dziczyzny. Ciekawi Was co dobrego można tam zjeść? Zapraszamy do sprawdzenia naszej recenzji dań z restauracji Beatris w Wiśle.

 

Drinki w restauracji Beatris w Wiśle

Jak zawsze w tym miejscu pierwsze co wybieramy to drinki piwne na bazie piwa Bernard. Nie ma nic lepszego co ugasi nasze pragnienie. Możemy je pić litrami i nigdy nie będziemy mieć ich dosyć. Serio! Są przepyszne! Zawsze wybieraliśmy wersję arbuzową, w której skład wchodzi piwo, sok jabłkowy, kawałki arbuza i likier Passoa w cenie 16 złotych. Mówię Wam, niebo w gębie!  Druga wersja która przypadła nam do gustu to połączenie klasycznego mohito z piwem w cenie 15 złotych. 

(Recenzja restauracji Beatris w Wiśle - Bernard arbuzowy)
(Restauracja Beatris w Wiśle – Bernard arbuzowy)
(Recenzja restauracji Beatris w Wiśle - Bernard mohito)
(Restauracja Beatris w Wiśle – Bernard mohito)

 

Zupy w restauracji Beatris w Wiśle

Pierwsza zupa, którą mieliśmy okazję przetestować podczas wizyty w lokalu to klasyczny żurek wiślański. Żurek jak to żurek ma być kwaśny i nie wyobrażam sobie aby był inny. Wersja serwowana w Beatris wypada bardzo dobrze i możemy ją polecić z czystym sumieniem. Wiślański żurek zabielana jest dodatkowo śmietaną, bogata w kiełbasę, boczek, pieczarki i młode ziemniaki. Wszystko to składa się na idealną całość. Żurek podawany jest w dwóch wersjach, miseczka w cenie 14 zł oraz bardziej sycąca wersja w chlebie za 16 zł. 

(Recenzja restauracji Beatris w Wiśle - Żurek Wiślański)
(Restauracja Beatris w Wiśle – Żurek Wiślański)
(Recenzja restauracji Beatris w Wiśle - Żurek Wiślański w chlebie)
(Restauracja Beatris w Wiśle – Żurek Wiślański w chlebie)

 

Kolejna zupa jaką mieliśmy okazję skosztować to węgierska zupa gulaszowa, która podawana jest w kociołku zbójnickim. Jeśli lubicie pikantne potrawy to zupa Wam zasmakuje. Papryka podsmażona na smalcu, drobno pokrojone warzywa i mięso, zupa idealna na rozgrzanie w chłodne wieczory. Warto dodać że porcja jest duża i jeśli wybierzecie to danie to najlepiej poprosić o dodatkową miseczkę dla drugiej osoby. Cena za kociołek to 17 złotych.

(Restauracja Beatris w Wiśle - węgierska zupa gulaszowa)
(Restauracja Beatris w Wiśle – węgierska zupa gulaszowa)

 

 

Dania główne w restauracji Beatris w Wiśle

Pierwsze z dań głównych, które wjechało na stół to pierogi z dzika. Dla nas jest to absolutny numer jeden w lokalu, coś co musicie skosztować! Podczas każdego wypadu do Wisły zawsze zamawiamy te pierogi i od lat ich smak jest niezmienny. Chociaż porcja wydaje się mała, bo składa się z dziesięciu niewielkich pierożków to przyznam że smakują fenomenalnie. Jeśli mam być szczery to są to chyba jedne z najlepszych pierogów jakie jadłem, a miałem już okazję przetestować wiele ich wariacji smakowych. Cieniutkie ciasto i farsz z mięsa z dzika a to wszystko oblane palonym masłem z rozmarynem. Ta idealna kompozycja smakowa przyprawia nas za każdym razem kulinarny orgazm. Porcja tych pierogów kosztuje 29 złotych.

(Restauracja Beatris w Wiśle - pierogi z dzika)
(Restauracja Beatris w Wiśle – pierogi z dzika)

 

Ostatnie z dań, które udało nam się sprawdzić podczas ostatniego wypadu do Wisły, to pieczeń z dzika. Tak, po wyżej wymienionych pierogach mało nam było dzika. Nie mogliśmy więc sobie odmówić kolejnego specjału z tym wyśmienitym mięsem. Wspomniana pieczeń to dwa sowite plastry mięsa w sosie własnym z marchwią i grzybami. Delikatna i krucha zarazem pieczeń rozpływa się w naszych ustach. To wszystko podawane jest w akompaniamencie delikatnych klusek śląskich wraz z buraczkami z chrzanem. Po tym daniu nasz apetyt na dzika został w stu procentach zaspokojony. Jeśli jesteście miłośnikami tego mięsa to pozycja obowiązkowa dla Was. Cena pieczeni to 40 złotych.

(Restauracja Beatris w Wiśle - pieczeń z dzika)
(Restauracja Beatris w Wiśle – pieczeń z dzika)

 

Podsumowując

Jak wiadomo, wszystko co dobre kiedyś się kończy jednak mamy pewność że podczas każdego wyjazdu do Wisły możemy odwiedzić lokal w którym rozsmakujemy się w tak przepysznej kuchni. Niezmiernie cieszy nas fakt iż lokal pomimo upływu czasu serwuje ciągle dania na tym samym poziomie. Mało jest restauracji w szczególności w takich miejscach gdzie jedzenie i obsługa są na wysokim poziomie. Nam nie pozostaje nic innego jak zaprosić Was do odwiedzenia lokalu i przekonania się na własnej skórze o jakości serwowanych potraw. A jeśli mieliście już okazję odwiedzić Beatris, to zapraszamy do pozostawienia komentarza z Waszą opinią o lokalu i daniach, które mieliście okazję przetestować.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Inline
Inline